Przejdź do nawigacji Przejdź do treści strony

To był weekend obfitujący w wiele wydarzeń! Jarmark Urszulański, szkolne i przedszkolne festyny,piknik tenisowy, wspólne malowanie wielkoformatowego obrazu czy tańce na sieradzkim Rynku

Sobota 8 czerwca, to przede wszystkim Jarmark Urszulański. Jego 16 już edycja to oczywiście przede wszystkim stoiska z rzeczami i specjałami przygotowanymi przez Siostry Urszulanki i ich przyjaciół, ale także moc innych atrakcji.
Gwiazdą wydarzenia była Krystyna Giżowska, ale nie zabrakło również innych występów artystycznych. Na scenie wystąpiły m.in. dzieci z przedszkola sióstr Urszulanek oraz dzieci z Młodzieżowego Domu Kultury w Sieradzu. Zaprezentował się również zespół wokalny Akord z SDK-u, zespół wokalny Apasjonata z SDK-u a także zespół wokalny Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Sieradzu. Swoje talenty pokazali również wychowankowie Sieradzkiego Centrum Kultury, Spółdzielczego Domu Kultury oraz II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Sieradzu.Ważnym punktem programu było również zwiedzanie klasztoru podominikańskiego.

Zanim na placu przed Teatrem Miejskim zaczął się jarmark, zabawa trwała w najlepsze na festynach w SP nr 6, Przedszkolu nr 4 oraz Sp nr 10. Ta ostatnia, sobotnim piknikiem zainaugurowała obchody 40-lecia swojego istnienia.

W sobotnie południe dużo radości było również na kortach Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. "Tenis jest dla każdego!" - takie było przesłanie pikniku tenisowego, którego głównym organizatorem było Sieradzkie Stowarzyszenie Bojzan Tenis. Gośćmi specjalnymi imprezy była organizacja Tenis Dostępny , której reprezentacja poprowadziła wykład na temat blind tenisa a następnie odbyły się warsztaty z udziałem przybyłych zawodników.  - Nasz piknik miał na celu zwrócić uwagę, że w tenis może grać każdy, także osoby niewidome oraz poruszające się na wózku inwalidzkim - podkreślają organizatorzy.

W niedzielne popołudnie centrum wydarzeń był sieradzki Rynek. To tam właśnie, pod okiem plastyczki Doroty Kuśmierczak-Skotnickiem, sieradzanie namalowali wielkoformatowy obraz. - Mamy teatr, mamy słynną pompę sieradzką, mamy most, gdzie było pełno randek. Mamy kaczki i psiaka, który chodzi na sieradzkie łąki. No i jest oczywiście woda – opisuje pomysłodawczyni wydarzenia dzieło, które finalnie zawiśnie w nowej części Sieradzkiego Centrum Kultury.

Po malowaniu, można było rozruszać nie tylko ręce ale również nogi i biodra podczas wspólnego tańczenia. 

Co jeszcze będzie działo się w czerwcu?

Można sprawdzić tutaj: Dni Sieradza.

Rozpocznij wpisywanie wyszukiwanej frazy

Brak wyników wyszukiwania