Przejdź do nawigacji Przejdź do treści strony

W roku jubileuszu 890-lecia pierwszej pisemnej wzmianki o Sieradzu pojawił się nowy, bardzo interesujący trop interpretacyjny związany z jednym z najstarszych źródeł opisujących Europę Środkową. Wszystko wskazuje na to, że pisemna historia naszego miasta sięga IX w.


Dotychczas za pierwszą pewną pisemną wzmiankę o Sieradzu uznawano zapis z 1136 roku, znany z bulli gnieźnieńskiej papieża Innocentego II. To właśnie w tym dokumencie pojawiają się formy „Zeraz” i „Ziraz”, uznawane za najstarsze zachowane zapisy nazwy miasta.
W trakcie prac związanych z przygotowaniem materiałów jubileuszowych zwrócono jednak uwagę na znacznie starsze źródło – tzw. Geografa Bawarskiego, powstały w połowie IX wieku opis ludów i grodów Europy Środkowej. Jedna z występujących tam nazw, „Zeriuani”, od lat należy do najbardziej intrygujących i dyskutowanych zapisów w całym tekście. 
Nowe zestawienie tej formy z późniejszymi zapisami nazwy Sieradza sprawiło, że temat wrócił ze zdwojoną siłą. 
    Jednoznacznie na ten temat wypowiada się prof. Jana Szulc, który zawodowo zajmuje się badaniem tekstów łacińskich i ich późniejszych przekładów. - Podobieństwo brzmieniowe i zapisowe jest na tyle wyraźne, że w zasadzie zamyka dyskusję nad znaczeniem tego słowa. Zeriuani, w jasny sposób wiąże się z „S(i)rad(i)ja” występującym w „Księdze Rogera” z 1154 r. autorstwa arabskiego podróżnika Al.-Idrisiego. Forma S(i)rad(i)ja pojawia się w łacińskim przekładzie tej księgi. W oryginale arabskim jej zapis jest jednak inny i brzmi „Z(er)iad(i)ja” a samym mieszkańców miasta określa jako „Zeri(d)uanie”. Nie chodzi o prostą zmianę jednej litery, ale o ślad tej samej dawnej tradycji nazewniczej, która w kolejnych stuleciach była zapisywana przez różnych autorów na różne sposoby - mówi profesor. 
Co ciekawe księga Geografa Bawarskiego, dzięki współczesnej technice jest dostępna online i paradoksalnie odkrycie to od lat było na wyciągnięcie ręki.  Sam zapis, w standardowej transkrypcji łacińskiej, brzmi: „Zeriuani, quod tantum est regnum, ut ex eo cunctae gentes Sclavorum exortae sint et originem, sicut affirmant, ducant.” W wolnym tłumaczeniu oznacza to: „Zeriuani — lud tak potężny, że, jak twierdzono, od niego miały wywodzić się wszystkie ludy słowiańskie”. 
Nie dość, że odkrycie znacznie „wydłuża” historię Sieradza, to jeszcze ludowi zamieszkującemu miasto/gród nadaje ogromne znaczenie. 
    To znów pokrywa się z zapisami Księgi Rogera, gdzie Sieradz wymieniony jest wśród najważniejszych miast Polski, obok Krakowa, Gniezna, Wrocławia Czy Łęczycy. 
Księga Geografa Bawarskiego powstała ok. 845 r. Wygląda więc na to, że w tym roku powinniśmy obchodzić 1181 lat o pierwszej pisemnej wzmiance o Sieradzu.
– Rok 890-lecia to dobry moment, by spojrzeć na historię Sieradza jeszcze szerzej. Sam jubileusz nie jest tylko przypomnieniem daty, ale także okazją do tego, by wracać do źródeł, zadawać pytania i pokazywać mieszkańcom, że historia miasta nadal może zaskakiwać – mówi Michał Sitarek, naczelnik Wydziału Promocji i Kultury.
Temat wzbudził zainteresowanie również wśród środowisk od lat zajmujących się dziedzictwem Sieradza i popularyzacją średniowiecznej historii regionu. – Sieradz od wieków był ważnym ośrodkiem tej części kraju. Jest to bardzo ważne odkrycie, że ślad nazwy miasta pojawia się już w tak wczesnym źródle. Jest to niezwykle ciekawy punkt odniesienia dla wszystkich tegorocznych obchodów. To pokazuje, jak silne i głębokie są korzenie naszego miasta – mówi Michał Szymański z Bractwa Rycerskiego Ziemi Sieradzkiej.
Odkrycie profesora Szulca rzuca zupełnie inne światło na historię Sieradza, jak i całej Polski. Wprawdzie Sieradz nadal nie przebija wiekiem sąsiedniego Kalisza (II w. n.e.) ale potwierdza, że miasto-gród Sieradz istniał długo przed Gnieznem czy Poznaniem. 

Galeria zdjęć

Rozpocznij wpisywanie wyszukiwanej frazy

Brak wyników wyszukiwania